• Wpisów: 47
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis: 321 dni temu, 21:41
  • Licznik odwiedzin: 3 938 / 1191 dni
 
neverlosehope18
 
Jesteś tak blisko a jednocześnie tak daleko.
Codziennie Cię widzę, Ty mnie też,ale mamy wobec siebie tak różne zamiary i plany..
To aż boli, ta obojętność.Ale nie to jest najgorsze, tolerujesz mnie, tak mi się wydaje. Bo musisz, bo gdzie byś się podział w te chłodne wieczory...
Kiedy nie mogę wyjść stoisz pod moim domem, a czasem stoisz i nawet nie napiszesz. Ale pogodziłam się z tym.
Z twoją reakcją i odczuciami, uczuciami.
Co ja mówię nie pogodziłam się, i nie pogodzę.
Chciałabym, bo to uszczęśliwiło by wielu.Zachowuję się jak rozkapryszone dziecko, ale teraz mam to w nosie. Bo przez całe życie aż dotąd byłam stanowczą, rozsądną, poukładaną, podchodzącą realistycznie do życia dziewczynką.
Chciałabym nadal taka być,i przeraża mnie ta zmiana. Bo wszystko co logiczne i racjonalne wydaje się bezpieczne. Do przewidzenia.
Ten realizm jest we mnie. Jestem obiektywna, wiem że nic do mnie nie czujesz, i nie poczujesz dopóki nie zmienię się. A zmiana ta będzie głównie dla mnie dobra i tylko ja z niej skorzystam.
A nawet wtedy nie mam pewności...
Zapomnieć i nie czuć. Tak by się chciało.
Ale może nie, może lepiej czuć niż być zimną skałą.
Czas jedynym sojusznikiem...
A głupia nadzieja pozostaje

thb_7655.jpg

Nie możesz dodać komentarza.